mam trochę wolnego czasu więc napiszę coś o tej Warszawie (weekend) Myślałam że będzie masakrycznie w ogóle nie chciałam tam jechać (jechałam do mojego chrzestnego ; adwokata) Wyjechaliśmy o godzi 7.30 i wszystko fajnie do Konina potem wszystko się skończyło. Tata w czwartek kupił nowy samochód i niestety zeksóła się skrzynia biegów trzeba było nas odholować (500zł) do Konina i tam do mechanika. My czekaliśmy na mamę i Arka z tatą u mechanika (ok 2h) więc nie tak źle i potem ruszyliśmy!!
Jak w samej Warszawie??? nie było tak źle jak mi się wydalało synek Emi (Emanuel) śliczny radosny: dom duży wielki przestrzenny, jego żona całkiem całkiem! A sam chrzestny myślała że będzie gorzej ale ciesze się że pojechała (do zobaczenia za 5 lat heheh) A Warszawa jako miasto piękna !!! najbardziej mi się podobała w centrum Kopernik i widoki z Wieży Kultury.
Starówka i oczywiście knajpka Magdy Gessler !!! WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz